Instytut Pedagogiki Uniwersytetu Jagiellońskiego
 
Start arrow Listy od studentów
Google
 
 
Opinie studentów Email
Oceny: / 7 KiepskiBardzo dobry 
Autor: Administrator   
01.10.2006.

Fajnie, że ktoś pomyślał o tym, by stworzyć gazetę skierowaną do krakowskich studentów, dającą namiary na ciekawe miejsca w Krakowie. Najciekawsza jest rubryka „Praktyczne rady”. Nie zapomnijcie o niej w następnym „SMS-ie”…
Sylwia Pawlak
*
Jest to gazeta zupełnie inna od tych, z którymi do tej pory się zetknęłam. Przede wszystkim pełni funkcję cennego poradnika dla przeciętnego studenta oraz łącznika z miastem, w którym żyjemy, a o którym niewiele tak naprawdę wiemy. I co najważniejsze, jest łącznikiem z innymi ludźmi, którzy mają podobne problemy, dokonują podobnych wyborów i zmierzają w tym samym co my kierunku. Akcja z groszem na szczęście to bardzo miły, a nawet rozbrajający w swej wymowie pomysł…
Monika Kowalczyk
*
Jestem jedną z wielu osób, które przetrząsają gazetki w poszukiwaniu informacji o kulturze (kina, teatry, projekcje filmowe). Może warto poświęcić temu działowi więcej miejsca. Wszyscy wiemy, że czasopisma najlepiej czyta się wtedy, kiedy pełno w nich humoru, więc mam nadzieję, że z niego nie zrezygnujecie. Może Pan Profesor wreszcie przestanie kojarzyć nam się z egzaminami? Zawsze interesowała mnie też fotografia — zdjęcia nadesłane przez czytelników mogłyby być zamieszczane w specjalnym dziale „Fotografia”…
Ewelina Węgrzyn
*
Wchodzę do akademika. Jak zawsze przy schodach garść darmowych pisemek. Większość czarno-białych, zatem mą uwagę przykuł ten kolorowy. Jak za darmo to wypada wziąć. Wertuję szybko podążając do pokoju. Schodami, na trzecie piętro. Otwieram pokój — gazeta w kąt. Sesja. Pierwszy rok. Nie ma czasu na głupoty. Sesja pierwsza, więc najważniejsza...
Strachu i nauki dużo, ale ważne, że „do przodu”. Udało się. Pora zrobić porządki w pokoju. I znów ten „SMS”. Co to w ogóle jest? — myślę. Biorę ponownie, czytam. Nie takie złe! Sami młodzi piszą... Nie za drętwo i nie za luzacko... Skąd oni się wzięli? — takie naszło mnie pytanie. Skąd w ogóle biorą się ludzie piszący w takich gazetach? Ci młodzi, pełni zapału? Jak do nich dołączyć? Przecież oni też musieli się kiedyś spotkać, jakoś zacząć.
Nie mnie oceniać Waszą gazetkę. Jednak moim skromnym zdaniem, zdaniem ścisłowca — informatyka z wyboru (hmmm... zwał jak zwał) jest całkiem, całkiem.
Tak trzymać!
Maciej Gowin
*
Ciekawym pomysłem jest prezentacja młodych, nieprzeciętnych osób. Podobać się może także znaczna ilość artykułów, które służyć mogą za micro poradniki dla studentów. W dziale „Kultura, rozrywka” powinny się znaleźć recenzje filmów lub książek godnych zarekomendowania, recenzje płyt, przedstawień teatralnych oraz sprawozdania z imprez kulturalnych. Wiele osób mogłoby być zadowolonych z informacji na temat różnych, otwartych wykładów lub konferencji naukowych odbywających się w Krakowie…
Ola Borkowska
*
Artykuły, co mnie bardzo mile zdziwiło, są ciekawe. Magazyny, które dotychczas czytałem (przeglądałem) były po prostu nudne! Wszędzie piszą o tym samym. Wy jesteście inni. Pomysł z „Piwnym rankingiem” jest strzałem w dziesiątkę. Dobre jest też to o stypendiach (krótko i na temat).
Jeżeli mogę coś doradzić to w kolejnych numerach magazynu powinniście zamieszczać więcej rozmów na różne tematy uczelniane ze zwykłymi studentami. Zróbcie też ranking tanich i dobrych dyskotek, barów mlecznych, pubów itp. Nie zapominajcie o informacjach o koncertach i wydarzeniach kulturalnych…
Łukasz Szelest
*
Zauważyłem kilka fajnych artykułów i reportaży z ludźmi mogącymi pochwalić sie interesującymi wakacjami. Świetnie, bo moim zdaniem to motywuje do zrobienia CZEGOŚ, czego nie zapomina się do końca życia (od tego chyba jest okres studiów)…
Michał Kuczyński
*
W gazetach szukam ciekawych pomysłów, czegoś świeżego. Takim zaskoczeniem jest sposób prezentowania kawiarni „Cieplarnia” na dwa głosy: Jej i Jego. Chętnie popatrzę na inne knajpy oczami waszych dziennikarzy.
Michał Wrona
*
I dowcipnie, i sporo infomacji, do tego za free... Zawsze na wykładzie można coś ciekawego poczytać, czegoś istotnego się dowiedzieć i pośmiać. Do tego chwytliwa nazwa...
Agata Micherda
*
Gratuluję fajnego pomysłu na magazyn dla studentów. Natknąłem się na Was nietypowo szukając kontaktu z moim dawnym znajomym — Michałem Węglewiczem. Wstukałem jego imię i nazwisko w Google i znalazłem artykuł o studiowaniu w Atenach.
Wojtek Osiak (ASP Warszawa)
*
Chciałbym trochę naprostować artykuł dotyczący studenckiego „Janosika” („SMS” nr 3). Wszystko co tutaj opisane jest prawdą, nazwa tej tradycji wywodzi się z muzyki nadawanej przez stacje radiowe, ale „walenie w gary” to zupełnie inna historia. Mój kuzyn studiował w latach 80-tych na WSP (dzisiaj AP) historię i mieszkał ma miasteczku studenckim AGH w DS 16. To był schyłek komunizmu. Mój kuzyn oczywiście, jak wielu studentów z tamtego okresu, uczestniczył w licznych demonstracjach solidarnościowych. Opowiadał mi również, że gdy patrol milicji pojawiał się na miasteczku AGH, studenci wystawiali gary przez okno i walili z całych sił. Po chwili rozlegał się olbrzymi klekot na całym miasteczku zapoczątkowany przez osoby, które zauważyły ów patrol lub radiowóz(…)
Andrzej Kuśnierczak
*
Nowy Pompon — rewelacja! Ten rodzaj humoru jest najlepszym lekarstwem na nudne wykłady. Zachęcona rubryką w „SMS” kupiłam „Książkę z papieru” Krzysztofa Janickiego (autor Nowego Pompona — przyp. red.) i polecam ją każdemu.
Anita Pawlicka
*
Wpadły mi właśnie w łapki dwa pierwsze numery „SMS”-a. Przywiozła je współlokatorka będąca ostatnio w Kraku. Muszę przyznać, że choć znajomi znoszą mi różne różności, bo sam pisuję tu i ówdzie, i interesuję się co tam w prasie studenckiej piszczy, dawno nie widziałem czegoś tak fajnego w studenckim światku. Poza „Semestrem” już mało co daje się czytać, a lokalnych pisemek to my już praktycznie w ogóle we Wrocławiu nie mamy…
Szkoda, że wy tamtejsi, a nie u nas.
Pozdrawiam i powodzenia!
Tomek Oryński

Wielu studentów szuka okazji do podreperowania kasy w prosty, szybki i uczciwy sposób. Pokazując takie przykłady dorywczej pracy, jak w reportażu „Fucha” („SMS” nr 2), możecie im pomóc… Sam, od czasu do czasu, rozglądam się za taką robotą.
Zbyszek Klimek

Znowu jakaś reklama — pomyślałem, gdy dostałem waszę gazetę od pięknej dziewczyny, która rozdawała „SMS”-y na uczelni. A tu szok! W środku ciekawe teksty o studenckich sprawach i dużo cennych porad. Podoba mi się to, że trzymacie się krakowskiego podwórka i tu szukacie tematów… I że piszecie bardzo konkretnie, bez zamulania. Czekam na następne numery.
Adam Nowacki

Po artykułach widzę, że macie utalentowanych autorów i robicie ambitną gazetę, dlatego chciałabym podpowiedzieć Wam temat trudny i omijany przez media: choroba w trakcie studiów. Mojej koleżance z roku, wspaniałej, przebojowej dziewczynie, niemal zawalił się świat, gdy okazało się, że ma raka. Znam też chłopaka, który popadł w depresję i z trudem walczy o zdrowie i dokończenie studiów. Wejdźcie w ten świat chociaż na chwilę, bo ci ludzie są wśród nas, razem z nami studiują.
Anna Skulska
P.S. Dobrze, że napisaliście o Karolinie, która żyje z przeszczepionym sercem i studiuje na AR, i o studentach niepełnosprawnych.
 
Patronaty
Politikon II
Rajd Politechniki
IAESTE Central
Dziewczyna miesiąca
AIESEC Charity
Make it green
 
fotografia slubna krakow
Kiwi kiwi kiwi
around
Ucz się języka!

 
Top! Top!