Jagiellońskie centrum językowe - Wakacyjne kursy językowe
 
Start arrow Studia i stypendia arrow Coś się kończy, coś się zaczyna
 
 
Coś się kończy, coś się zaczyna Email
Oceny: / 1 KiepskiBardzo dobry 
Autor: Mateusz Witczak   
17.10.2011.

Bomba w studenckim portfelu

Ładunek przygotowany przez minister Barbarę Kudrycką* został zdetonowany. Wchodząca pierwszego października nowelizacja ustawy to prawdziwa bomba, która może nieźle zamieszać w studenckim portfelu. Zmiany dotknęły wielu dziedzin istotnych dla funkcjonowania uczelni. Koniec wakacji przyniósł szkołom wyższym większą swobodę w tworzeniu nowych kierunków, a pracownikom naukowym zamknął możliwość podejmowania pracy na więcej niż dwóch etatach. Co jednak dla nas - studentów - najbardziej istotne, modyfikacje objęły system stypendialny i już w przyszłym roku nałożą obowiązek płatności na większość osób, które zechcą kształcić się na więcej niż jednym kierunku. Jak jednak mawia minister Grabarczyk - po kolei.

Profesor Barbara Kudrycka
Profesor Barbara Kudrycka
 

Polowanie na czerwony październik

Rozpoczęcie kolejnych studiów będzie - początkowo - bezpłatne. Po każdym roku akademickim uczelnia weźmie jednak pod lupę wyniki osób uczących się na więcej niż jednym kierunku i wówczas obciąży kosztami wszystkich, poza najlepszymi. Mowa o 10% uprawnionych do korzystania ze stypendium rektora (o którym więcej niżej).

Jako że prawo nie działa wstecz, obecni wielokierunkowcy nie muszą się bać, nie poniosą bowiem z tego tytułu żadnych kosztów. Co dla tych osób równie ważne, przesiadka ze studiów licencjackich na magisterskie nie będzie traktowana jako 'nowy' kierunek, a zatem i w tym wypadku nikt do ich kieszeni nie sięgnie. Naturalnie nasuwa się pytanie: ile zapłaci reszta? Niestety, na chwilę obecną wiadomo na ten temat tyle, co nic. Ministerstwo przyznało uczelniom autonomię w zakresie ustalenia stawek - trwają w tej sprawie konsultacje rektorów. Pewne jest jednak, że ceny będą się różnić zależnie od prestiżu placówki, jak i wybranego kierunku.

Stypendyści wszystkich kierunków, łączcie się!

Pani minister zaznaczała, że reforma pozwoli większej liczbie studentów na korzystanie ze stypendiów socjalnych. Rzeczywiście ? podniesiono próg, do którego można się starać o pomoc uczelni i obecnie wynosi on (miesięcznie) 782,60 zł netto na osobę w rodzinie (przy obowiązujących dotychczas 602 zł). Najwięcej pieniędzy dostaną ci, u których dochód nie przekracza 456 zł na osobę (do tej pory ? 351 zł). Środki dotąd przyznawane tytułem stypendium mieszkalnego i stypendium na wyżywienie zostaną włączone w poczet stypendium socjalnego.

Co się zaś tyczy wspomnianego już stypendium rektora ? jest ono wariacją na temat istniejącego dotychczas stypendium naukowego. Spadła co prawda liczba osób mogących się o nie ubiegać (z 15% do 10%), ale uczelnie zyskają w ich przyznaniu pewną samodzielność. Nagrodzeni mogą zostać studenci odznaczający się wysoką średnią ocen, ale również posiadający osiągnięcia naukowe, artystyczne, lub sportowe. Dodatkowo osoby szczególnie się wyróżniające będą mogły liczyć na stypendia ministra, zaś osiągający sukcesy w badaniach naukowych - na tzw. 'Diamentowe Granty'.


Odliczanie rozpoczęte

Nowe rozwiązania podzieliły środowiska akademickie. Demokratyczne Zrzeszenie Studentów skrytykowało projekt już w lutym, podczas gdy stanowiący najszerszą reprezentację uczelni Parlament Studentów RP zajął wobec 'pakietu Kurdyckiej' przychylne stanowisko. Spory rozgorzały także wśród pracowników naukowych, a wątpliwości co do kierunku zmian wyrazili pracodawcy. Pomimo tego, jak i protestów opozycji (PiS skierował projekt do Trybunału Konstytucyjnego), wygląda na to, że przyjdzie nam nauczyć się z nową reformą żyć.


Mateusz Witczak


* Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW), na czele którego stoi Berbara Kudrycka, przygotowało nowelizację ustawy o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki. Projekt został przez Sejm zaakceptowany 4 lutego, a 5 kwietnia ustawę podpisał Bronisław Komorowski.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Top! Top!