Praktyka na krańcu świata„To możliwość spełniania marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące” Paulo Coehlo Długo czekałam na ofertę wymarzonej praktyki. Praktyki w międzynarodowej firmie audytorskiej, w wyjątkowym kraju. Po 6 miesiącach intensywnych poszukiwań w bazie praktyk międzynarodowej organizacji studenckiej AIESEC zobaczyłam opis stażu w KPMG na Mauritiusie. Pomyślałam, że muszę tam być! Ponieważ spełniałam większość stawianych przez firmę wymagań, do których należało studiowanie finansów, znajomość języków obcych i wcześniejsze doświadczenie zawodowe wysłałam swoją aplikację. Po dwóch miesiącach otrzymałam upragnioną wiadomość – zostałam przyjęta!
* 7 kwietnia 2009 roku wylądowałam na Mauritiusie i tym samym rozpoczęła się trwająca 4 miesiące największa przygoda mojego życia... Pierwszy dzień pobytu na wyspie to zetknięcie się z uderzającą odmiennością otaczającego świata. Gorące powietrze zmieszane z wilgocią, jaszczurki oraz karaluchy biegające po ścianach mieszkania, ludzie zaczepiający mnie na ulicy oraz niekończące się klaksony samochodów to tylko fragment realiów życia na Mauritiusie, które powodowały, że zadawałam sobie pytanie: „Co ja tu robię?” Później nastąpiła już tylko coraz większa fascynacja tym krajem. Stroje hinduskie (churidar, sari), oraz kolorowe punkciki przyklejane na czole (tilaka) podbiły moje serce. Naleśniki z chilli sprzedawane na ulicy stały się moim ulubionym daniem, a klaksony oraz brak przejść dla pieszych normalką. Z niedowierzaniem słuchałam historii o czarach, którymi zajmują się mieszkańcy Mauritiusa. Z chęcią wsłuchiwałam się w rytmy tamtejszego tańca – segi.
* W trakcie praktyki w KPMG wspólnie z moim teamem, do którego należał Chińczyk, dwóch Hindusów oraz Pakistańczyk zajmowałam się audytem wewnętrznym. Kontrolując procesy firm mających siedzibę na Mauritiusie miałam styczność z tamtejszym rynkiem. Przeprowadzanie wywiadów z pracownikami badanych firm pozwoliło mi na lepsze zrozumienie procesów biznesowych. Różnorodność projektów, atmosfera wielokulturowości oraz bardzo wysoki poziom oczekiwań wobec mojej osoby były motywujące i dodatkowo stymulujące rozwój. Teraz, będąc w Krakowie, pracuję w firmie audytorskiej. Doświadczenie zawodowe zdobyte na Mauritiusie niezwykle przydaje mi się w codziennej pracy. Przeprowadzając rozmowy – wywiady biznesowe z pracownikami w badanych firmach – nie czuje stresu, nie obawiam się, że czegoś nie zrozumiem. Czymże bowiem jest przeprowadzenie audytu w języku polskim w porównaniu z przeprowadzeniem go w języku angielskim z domieszką hinduskiego :-)
Podczas praktyki na Mauritiusie poznałam procedury i programy stosowane w audycie wewnętrznym w jednej z największych, zajmujących się tym zagadnieniem, firm na świecie. Myślę, że ich znajomość przyniesie wymierne korzyści w moim przyszłym życiu zawodowym. * Praktyka „na krańcu świata” to również inne doświadczenia. W dalekich zakątkach Afryki nie ma czegoś takiego jak pośpiech. Pytając na Mauritiusie „Kiedy odjedzie autobus?” usłyszałam, że wtedy, gdy zbiorą się ludzie. Nauczyłam się więc tolerancji, cierpliwości, wytrwałości oraz dystansu do siebie i świata. Teraz potrafię docenić to, co mam. W tym niezwykłym miejscu zrozumiałam jak często dajemy się złamać sprawom, które w swojej istocie są błahe i jak bardzo staramy się wypierać z naszej świadomości problemy istotne.
Pobyt na Mauritiusie zaowocował także przyjaźnią z rodziną utworzona przez Polkę i obywatela Mauritiusa, która, mam nadzieję, będzie trwała do „grobowej deski”. Pobyt i praktyka w międzynarodowej firmie finansowej były dla mnie fantastycznym doświadczeniem dającym szeroką perspektywę zarówno biznesową jak i kulturową. Zdecydowanie było warto! Barbara Kawa
Money, money, money... * Pensja: 15 000 rupii (ok.1 500 zł) * Mieszkanie: 3 000 rupii (standard adekwatny do ceny ;)) * Ceny żywności: podobne jak w Polsce * Tanie owoce! * Banany: 10 rupi (1 zł) * Miejscowe specjalności: – daipuri (naleśnik z chilli): 10 rupii – piwo z ziemniaków Phoenix: 25 rupii |
|