Wolno popełniać więcej błędów i grzechów
Przytłoczona mnóstwem oczekiwań i ciężkim bagażem przywitałam Berlin, lądując na (dziś już zamkniętym) lotnisku Tempelhof. Szybko okazało się, że topografia miasta nie będzie łatwa do opanowania. Berlin składa się z wielu biegunowo różnych pod każdym względem dzielnic, bez określonego centrum. Dekadenckie zaułki na wschodzie nie mają nic wspólnego z willowymi dzielnicami byłego sektora amerykańskiego. To tutaj powstał w 1948 roku Freie Universitaet — dziecko podziału i zarazem silny inspirator późniejszego zjednoczenia Niemiec.

East side Gallery przy Oberbaumbruecke. Na poczatku lat 90. międzynarodowa grupa artystów zaadaptowała wschodni, ponad kilometrowy fragment niesławnego muru na osobliwą galerię.
Wolny Uniwersytet
Freie Universitaet jest świetnie zinformatyzowany. Zarówno rejestracja na zajęcia, jak i inne formalności dokonywane są online. Na Uni można spędzać całe dnie, szkolić się w doskonale wyposażonym (m.in. w małe sale kinowe) laboratorium językowym lub w przerwach delektować się pyszną kawą serwowaną w licznych, kampusowych kawiarniach. Te z najwyższych pięter mają swoje ogródki na dachu. Prowadzący zajęcia kładą nacisk na praktykę i swobodę myślenia, akcentują wagę indywidualnego podejścia, nie oczekują żmudnego wkuwania wiedzy faktograficznej. Oferta dydaktyczna jest bogata i — co najważniejsze — bardzo aktualna. Studenci Erasmusa są traktowani z przymrużeniem oka, jako Ci, którym „wolno popełniać więcej błędów i grzechów”.
Uniwersyteckie stołówki bardziej przypominają szwedzki stół w dobrym hotelu niż studencką jadłodajnię. Ceny są przystępne, dwudaniowy obiad z deserem można zjeść już za 3 euro. Poza uczelnią najtańsze jedzenie oferują tureckie markety na Kreuzbergu.
Życie na zniżce
Ze znalezieniem mieszkania nie ma problemu, nawet gdy szuka się w środku roku akademickiego. Warto jednak korzystać z wygodnych akademików, w których pokoje — zawsze jednoosobowe — utrzymane są w dobrym stanie. Studenci mogą liczyć na wiele zniżek i bogaty pakiet socjalny zarówno ze strony uczelni (możliwość uzyskania refundacji semestralnego biletu na komunikację miejską), jak i miasta (każdy nowo zameldowany student otrzymuje jednorazowo tzw. powitalne kieszonkowe w wysokości 110 euro). ESN (Erasmus Student Network), choć ma pod opieką ponad 1100 obcokrajowców, jest prawie niewidoczny. Stypendyści pozostawieni są sami sobie i często szukają oparcia w grupach narodowych. Mimo to Berlin jest doskonałym miejscem na stypendialny wyjazd. Miasto i jego offowy, młody, międzynarodowy klimat oferują tak bogatą ofertę kulturalno-rozrywkowo-edukacyjną, że brak ESN-u nie doskwiera.
10 euro na godzinę
Studenci dysponujący skromnym budżetem mogą liczyć na pomoc uczelnianej agencji pracy. Zarobić można wszędzie i to całkiem dobrze — na targach, konferencjach, tłumacząc i udzielając korepetycji. Np. godzinna stawka za pracę akwizycyjną na targach żywności to ok. 10 euro. Nad miastem unosi się duch kulturalnej stolicy świata rodem z lat 20. XX wieku, gdy historię kinematografii tworzył tu Fritz Lang i Marlena Dietrich, na scenie królowała Claire Waldoff i „Kabaret”, a nową architekturą zachwycał Martin Gropius.
Atutem miasta jest też znakomita komunikacja miejska oraz szerokie ścieżki rowerowe. Miłośnicy mody oszaleją tu na punkcie wyjątkowych second-handów czy też sklepów niszowych projektantów na Prenzlauer Bergu.
Ich bin ein Berliner
Studiując, nie można zapomnieć o podziale Berlina. Przypominają o tym m.in liczne muzea, wystawy, instalacje i dyskusje poświęcone okresowi, gdy miasto dzielił trzymetrowy mur. Nie sposób też nie zauważyć, jak doskonale Berlin poradził sobie z trudną historią. Nowoczesna architektura, międzynarodowe organizacje oraz przedsięwzięcia kulturalne czynią życie nad Szprewą przyjemnym i wygodnym. Brak określonego centrum każe szukać młodym ludziom punktu odniesienia przede wszystkim w sobie, a miasto stwarza im ogromne możliwości realizowania swoich marzeń.
Ania Morawiec
V rok politologii, UJ
I rok porównawczych studiów cywilizacji, UJ
Ramka
Money, money, money
Stypendium: 1800 euro na semestr
Pokój w akademiku: 190 euro
Pokój w mieszkaniu studenckim: 250 euro
Bilet semestralny na komunikację miejską: 160 euro
Bochenek chleba: 1 euro
Piwo w pubie: ok. 4 euro
Promocyjny bilet kolejowy do Krakowa: 30 euro