|
Czwarty rok studiów spędziłam na uniwersytecie w Pawii, 50 km na południe od Mediolanu. To małe lombardzkie miasto (ok. 80 tys. mieszkańców) jest znanym i ważnym ośrodkiem akademickim. Rok na Wydziale Literatury i Filozofii podzielony jest na 2 semestry, które z kolei dzielą się na bimestry. Studenci wybierając kursy sami układają plan zajęć. Mają prawo do rezygnacji z oceny, z której nie są zadowoleni i mogą zdawać egzamin ponownie, w kolejnym terminie tej samej sesji (do wyboru przynajmniej 2 terminy) lub w następnej (każdy z bimestrów kończy sesja). Pomaga to lepiej się zorganizować i mobilizuje do uzyskania jak najlepszych ocen. Profesorowie zawsze służą radą i pomocą. Interesujący jest punktowy system oceniania — od 0 do 30 pkt. Zdany egzamin to min. 18 pkt. Zajęcia zaplanowane są tak, że 30-godzinny kurs trwa tylko 5 tygodni. Dzięki temu łatwiej jest przygotować się do egzaminu.
Aby uniknąć nieporozumień i problemów związanych z zaliczeniem przedmiotów po powrocie, pozostawałam w stałym kontakcie z prowadzącymi zajęcia oraz promotorem. W wyborze przedmiotów zwracałam uwagę na czas trwania kursu (ilość godzin), a nie — jak można powszechnie sądzić — ilość punktów ECTS. W Polsce za 30-godzinny kurs nie otrzymałabym tyle samo punktów co we Włoszech. Bogato zaopatrzone biblioteki i możliwość korzystania z czytelni znacznie zmniejszyły wydatki na podręczniki. Oprócz tego każdy wydział ma własne pracownie informatyczne z dostępem do Internetu, niestety krótko otwarte (zaledwie do godz. 17), zamykane na czas sjesty i w weekendy.
Działające przy uniwersytecie biuro, które opiekuje się zagranicznymi studentami, oferuje ciekawe zajęcia dodatkowe: kursy językowe, sekcje sportowe, a także wycieczki weekendowe, np. do Florencji, Rzymu czy Wenecji. Za tego typu przyjemności należy jednak zapłacić z własnej kieszeni. Koszty
Za 2-osobowy pokój w mieszkaniu studenckim (znalezionym za pośrednictwem uczelni) płaciłam 185 euro + media i opłaty dla spółdzielni mieszkaniowej, ok. 70 euro na miesiąc. Pokój w akademiku: 169 euro. Jedzenie: wydawałam średnio 100 euro miesięcznie, posiłki przygotowywałam sama. Obiad na stołówce - ok. 5 euro. Bilet do kina: 7 euro, do teatru: od 6-20 euro. Piwo, drinki: 4-5 euro. Komunikacja
Ciekawą ofertę dla studentów ma ASM Pavia, odpowiednik naszego MPK: za 10 euro można kupić roczny bilet na wszystkie linie. Trzeba jednak wziąć pod uwagę strajki (zapowiadane), nieprzestrzeganie rozkładów jazdy oraz to, że autobusy kursują tylko do godz. 24.00. Wszystkim polecam rower, popularny środek komunikacji we Włoszech. Można kupić używany już od 25 euro. Poruszanie się nim po Pawii to przyjemność i niezależność. Kasa
Stypendium: 1840 euro na cały rok plus 350 euro po powrocie. Praca: opiekowałam się czwórką dzieci, średnio 3 dni w tygodniu po 4 godziny. Zarabiałam 5 euro na godz. Korzystałam również z niewielkiego finansowego wsparcia rodziców. |