Jagiellońskie centrum językowe - Wakacyjne kursy językowe
 
Start arrow Praktyczne rady arrow SMS, czyli tekstowanie szybkie i tanie
 
 
SMS, czyli tekstowanie szybkie i tanie Email
Oceny: / 18 KiepskiBardzo dobry 
Autor: Profesor Bell   
11.09.2007.

ImageGdyby Romeo i Julia mieli komórki

W komunikacji XXI wieku najbardziej liczy się efektywność, czyli po prostu jak przesłać możliwie najwięcej informacji szybko i tanio. Dlatego właśnie wynaleziono SMS, czyli komórkowy ekwiwalent telegrafu. Praktyczni Anglicy natychmiast dostosowali swój język do tego środka łączności.

Po pierwsze, aby nie komplikować sobie życia, nie wpadli na to żeby, jak Polacy, mówić I will send you an SMS, czyli „Wyślę ci SMS-a” (cóż za beznadziejnie długie zdanie!), ani też I will SMS you, co mogłoby oznaczać, że ktoś chce przerobić kogoś na SMS-a, tylko po prostu I will text you.

Warto o tym wiedzieć, bo nie jeden raz już słyszałem jak moi studenci polonizowali angielski w tej materii. A zatem, w bezokoliczniku mówimy to text someone, czyli dosłownie „stekstować kogoś”, czyli poczęstować krótkim tekstem (short message).


Keep it simple, stupid!

Aby tekst był krótki, to znaczy krótki krótki, czyli short short, najlepiej użyć skrótu zwanego akronimem. Zwykłe skróty to jednak nie nowość w żadnym języku. Każdy z nas pojechał gdzieś kiedyś pekaesem (najlepiej wyposażonym w WC od angielskiego water closet). Niektórzy, co ostatnio bardzo modne, zrobili właśnie MBA, albo są specjalistami od PR-u lub od HR-u. Jest im znacznie łatwiej, jeśli mają wysokie IQ i dobrą znajomość IT. Tak więc okazuje się, że najnowsze skróty w języku polskim pochodzą od wyrazów anglojęzycznych.

Nic dziwnego. Dla Anglików skróty to chleb powszedni. Jeśli przy określeniu czasu nie powiedzą lub napiszą a.m. lub p.m. nikt się nie zorientuje, o którą godzinę chodzi. Jeśli organizują zebranie, zazwyczaj na końcu jego planu piszą AOB, co oznacza any other business, co tłumaczymy na polski dosłownie jako „jakiekolwiek inne sprawy” lub, bardziej formalnie, jako „wolne wnioski”.

Jeśli natomiast organizują imprezę (a nacja ta nie należy do hojnych) na zaproszeniu piszą często BYOB, co oznacza Bring your own bottle, czyli „Nie przychodź bez flaszki”. Jeśli sprawa jest pilna, Anglicy użyją skrotu ASAP czyli as soon as possible. U podstawy każdego skrótu stoi, jak widać, zasada KIS, czyli Keep it simple, lub bardziej pikantnie KISS, czyli Keep it simple, stupid!

 
2B or not 2B

A zatem prostota i oszczędność wtargnęły jak burza do języka short text messages. Gdyby żył dziś Szekspir, jego ambiwalentny bohater, którego chce zagrać każdy młody aktor, Hamlet, wysłałby zapewne do swoich znajomych seryjnego SMS-a o treści: 2B or not 2B. Natomiast jego dziewczyna, Ofelia, zdecydowana, by zniknąć na jakiś czas w rwącym nurcie rzeki, zamiast ględzić w stylu „Good night, ladies! Good night, good night…”, zaesemesowałaby tylko do najbliższej rodziny coś w stylu CUL czyli See you later.

To nie koniec. Romeo wysłałby do Julii SMS-a o treści UR my F8 (jesteś moim przeznaczeniem), a ona, gdyby na przykład jej boyfriend spóźnił się pod słynny balkon w Weronie, zatekstowałaby URL8, a potem jeszcze WB, co oznacza Write back!, czyli „odpisz”. Takich skrótów jest wiele i mogą być przydatne w różnych sytuacjach. Dlatego właśnie przedmiotem dzisiejszego wykładu będzie bardzo krótki praktyczny słowniczek skrótów SMS-owych, czyli jak tekstować krótko i tanio.


B B B4 lunch – I will be back before lunch.
C U L8R - See you later.
C U 2nite  - See you tonight.
D8? - How about a date?
H8 U – I hate you.
LUV U 4ever – I will love you for ever.
mAB next WKND? – Maybe next weekend?
NP – No problem.
R U OK? – Are you okay?
U R GR8! – You are great!
THNQ - Thank you!
TXT ME PLS – Text me please.
WAN2 C U ASAP – I want to see you as soon as possible.
W8 4U? - Shall I wait for you?
WRU? – Where are you?
XCNT – Excellent!
XTRA – Extra.
YBS – You will be sorry.
I na koniec…
TNX PPL, czyli Thanks people!


Tekstował profesor Bell z Instytutu Języka Angielskiego Bell w Krakowie.
Fot. Joanna Kustra

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Top! Top!