Fitness i kabaret
Podczas juwenaliów dużym zainteresowaniem cieszą się wybory Najmilszej studentki i Superstudenta Krakowa. W tym roku tytuły przypadły Kasi Bazi z AWF oraz Tomkowi Bednarskiemu z Akademii Rolniczej. Oboje są bardzo żywiołowi i mają duże poczucie humoru.
Pierwszy kontakt z alkoholem
Tomek studiuje biotechnologię stosowaną. Aby zostać Superstudentem musiał m.in. uwodzicielsko tańczyć, zaprezentować w niekonwencjonalny sposób swoją uczelnię i wypić piwo na czas. Na tle rywali w niemal każdej konkurencji wypadł bardzo dobrze. - To był mój pierwszy kontakt z alkoholem - komentował po wyborach. Po chwili przyznał, że to żart. Jednak to nie picie piwa było jego zdaniem kluczem do zwycięstwa. - Myślę, że najbardziej jury urzekło moje poczucie humoru, spontaniczność oraz ciekawa prezentacja i oczywiście wrodzona skromność - żartował Tomek Bednarski. Student AR należy do amatorskiej grupy kabaretowej "Bo mnie boly", której twórczość można czasem podziwiać w studenckim klubie Arka. Lubi dobre kino, muzykę oraz spotkania ze znajomymi.
Wulkan energii
Duże poczucie humoru i mnóstwo energii ma też Najmilsza Studentka Krakowa 2007. Kiedy Kasi Bazi przyznano tytuł, od razu pomyślała: "muszę powiedzieć o tym mamie". Później zeszła ze sceny z obolałymi policzkami.
- To od śmiechu! - przyznała. Kasia studiuje turystykę i rekreację ze specjalnością odnowa psychosomatyczna. Wiąże się to z takimi branżami jak spa czy fitness. Studentka AWF szczególnie zaimponowała publiczności gibkością w konkurencjach sprawnościowych i odważnym strojem podczas tańca. Czuła się w nim, jak ryba w wodzie. Nic dziwnego - na co dzień pracuje jako instruktor w klubie fitness.
- Tańczę od dziecka. Na co dzień jestem takim samym wulkanem energii, jak podczas wyborów. Fitness to moje życie. Kiedy nie ćwiczę, jeżdżę konno a zimą ruszam w góry. Uwielbiam odgłos śniegu pod nartami. Kwestionariusz Najmilszej
- Ulubione miejsce w Krakowie: AWF
- Ulubiony lokal w naszym mieście: Cafe Prowincja
- W wolnym czasie... ćwiczę i marzę
- Ulubiony rodzaj muzyki: latino i flamenco
- Najszczęśliwsza w życiu byłam... całe życie jestem szczęśliwa (śmiech)
- Ulubiony alkohol: nie piję alkoholu!
- Kaczki... tak mnie czasem nazywają - kaczki dziwaczki (śmiech)
- Ulubiona potrawa: pierś z kurczaka, ryż, sałata z pomidorami i sosem vinaigrette
- Czas to pieniądz czy szczęśliwi czasu nie mierzą? Szczęśliwi czasu nie mierzą, bo mają pieniądze
- Góry czy morze? Może to, a czasem tamto (śmiech)
- Wisła czy Cracovia? Uuu, ostrożnie... zależy od dzielnicy (śmiech)
Bartek Borowicz Zdjęcia Joanna Kustra
|