 Mariola Baran, psycholog interwencji kryzysowej. Fot. OŁ Wyluzuj!!!
Joanna jest ambitną studentką prawa na UJ. Na co dzień uśmiechnięta, towarzyska, kilka godzin przed ważnym egzaminem zmienia się nie do poznania. Na samą myśl o odpowiadaniu na jakiekolwiek pytania zadane przez profesora trzęsą się jej dłonie, ma przyspieszone tętno, nierówny oddech i palpitacje serca.
— Za tak nietypowe reakcje naszego organizmu odpowiedzialny jest stres — mówi Mariola Baran, psycholog interwencji kryzysowej. Stres jest powszechny i doświadcza go każda zdrowa osoba. Ludzi takich jak Joanna są miliony. Większość z nas cierpi z powodu nieumiejętności walki ze stresem. Wywołuje go najczęściej sytuacja, od której bardzo dużo zależy w naszym życiu, problem trudny do rozwiązania, nowe uczucie, egzamin lub wystąpienie publiczne. Często przyczyną jest zaburzone poczucie własnej wartości. Zwykle nie zdajemy sobie sprawy z tego, że stres mogą wywołać nawet tak nietypowe czynniki jak hałas, bałagan lub tłok, który ogranicza nasze poczucie prywatności.
Ważną rolę odgrywa to co jemy. Podstawowym błędem, który zdarza się nam popełniać jest objadanie się słodyczami. Na nadmierną ilość cukru nasz organizm reaguje wydzielając insulinę mającą obniżyć jego poziom we krwi. W konsekwencji przypływ energii i siły zastępuje osłabienie, więc efekt jest krótkotrwały. Niekorzystnie na naszą zestresowaną psychikę wpływa kofeina, która zaburza sen i powoduje drażliwość, a czasem nawet agresje. Powinniśmy także unikać alkoholu.
— Głównie wśród młodych ludzi panuje przekonanie, że alkohol wpływa łagodząco na stres, pomaga nam się rozluźnić i zdobyć pewność siebie. Nic bardziej mylnego — mówi Mariola Baran. Pijąc przed ważnym wydarzeniem, lub próbując zapomnieć w ten sposób o kłopotach, nie mamy jasnego spojrzenia na sprawę. A gdy wytrzeźwiejemy problemy wracają ze zdwojoną siłą.
Środki uspokajające też nie są wskazane. Nigdy nie używaj leków bez przepisu lekarza. Niektóre z nich mogą wywoływać niekontrolowane skutki, np. histeryczny śmiech lub apatie. Pomóc za to mogą preparaty ziołowe: herbatki, krople lub tabletki z dziurawca (zachowaj umiar: zioła też mogą mieć skutki uboczne np. dziurawiec powoduje nadwrażliwość skóry na słońce).
Sposobów na radzenie sobie ze stresem jest wiele. Według psychologa jednym z lepszych jest sport. Zmęczenie się na siłowni czy rowerze powoduje rozluźnienie napięcia mięśni, wpływa korzystnie na układ nerwowy, stajemy się szczęśliwsi dzięki wydzielającym się w czasie wysiłku hormonom – endorfinom. Pomocne są również spotkania z przyjaciółmi, zakupy, zmiana wyglądu zewnętrznego, czyli np. wizyta u fryzjera. A jeśli wolimy pobyć sami w domu idealnym rozwiązaniem będzie obejrzenie ciekawego filmu lub posłuchanie odprężającej muzyki.
Panowanie nad organizmem w sytuacjach stresowych jest jedną z najważniejszych umiejętności jakich powinniśmy nauczyć się w życiu. Długotrwały stres może mieć bowiem niekorzystny wpływ na naszą przyszłość. — Gdy stresujemy się przez dłuższy czas, zmniejsza się odporność naszego organizmu. Jesteśmy bardziej podatni na infekcje, mogą pojawić się problemy z krążeniem lub wrzody żołądka — mówi Mariola Baran. Mimo to nie warto unikać sytuacji stresujących. Dozowanie sobie stresu i podejmowanie próby walki czyni nas silniejszymi i mniej podatnymi na choroby. Pamiętajmy, że niewielka ilość stresu jest niezbędna, by motywować nas do działania. Egzaminy podczas studiów, publiczne wystąpienia mogą być dla nas dobrym poligonem doświadczalnym. Więc zmierz się ze stresem i... wyluzuj.
|