|
Autor: zebrała Barbara Natkaniec
|
|
16.04.2007. |
Leszek Długosz (poeta, piosenkarz) Na 5. roku studiów mieszkałem w akademiku z kolegą. Interesował się górami i więcej przesiadywał w Zakopanem niż w Krakowie. Byłem już wtedy w kabarecie Hefajstos. Nasz pianista Adam Makowicz postanowił przenieść się do Warszawy. Poszedłem więc do Szkoły Muzycznej z ogłoszeniem, że poszukuję pianisty. Wkrótce zjawił się u mnie młody człowiek Andrzej Zarycki i spytał, czy nie ma miejsca o spania. Wyjaśniłem, że kolega rzadko przyjeżdża, więc może zająć jago łóżko. Kolega wrócił i trochę się zdenerwował, ale zakończyło się polubownie. Zresztą on wkrótce został szefem GOPR w Zakopanem, gdzie się przemiósł. To Michał Jagiełło.
|