Jagiellońskie centrum językowe - Wakacyjne kursy językowe
 
Start
 
 
Hannibal: Rising Email
Oceny: / 2 KiepskiBardzo dobry 
Autor: Kuba Nowak   
06.03.2007.

Hannibal: RisingHannibal Lecter jest jedną z epickich postaci fikcyjnych będących częścią naszej kultury. To takie postaci, o których wiemy, że jeśli obejrzymy film, czy przeczytamy książkę mówiącą o ich losach, zawsze można sięgnąć po inne źródła, uzupełniające historię. Lester, oprócz świetnego „Milczenia owiec”, ma jeszcze trzy inne filmy, wszystkie tragiczne, dużo, dużo książek (z których przecież powstał) i najnowsze dziełko, które wpłynęło do kin w tym roku. „Hannibal: Rising”.

Film opowiada o młodości Lectera, oraz o tym, czemu trzeba go było na starość przywiązać do aluminiowego wózka, żeby nikomu nic nie odgryzł. W Polszcze naszej film nazywa się „Po drugiej stronie maski”, co jest dosyć dyskusyjnym tytułem, głownie dl atego, że kompletnie nie ma sensu (po raz kolejny postuluję, żeby przynajmniej obejrzeć film, zanim się nada polski tytuł. Chociaż raz).

A jeśli wybierzecie się do kina, to zobaczycie całkiem fajną i przewidywalną historię o tym, że Hannibal miał naprawdę traumatyczne dzieciństwo, że spotkał złych ludzi i że teraz będzie się na nich mścił coraz bardziej popadając w obłęd. Tyle. To cała fabuła.

Przepraszam, że opowiedziałem w recenzji, ale wszystko to dzieje się w pierwszych minutach filmu, bo jest to kolejny film, w którym nie gra się fabułą. Próbuje się natomiast psychoanalizy, próbuje się rozmyślać nad złem wojny i anatomią szaleństwa.

Jeśli chodzi o anatomię jest tym łatwiej, że co rusz zdarza się brutalne morderstwo, ale tego się spodziewamy i jedna odpadająca kończyna nas nawet nie ruszy. Dotrwać można do końca, bo film całkiem miły w odbiorze — szczególnie jeśli będziemy zauważać mrugnięcia okiem, którymi raczy nas reżyser, starając się pokazać, że jeszcze trochę pamięta Milczenie Owiec. Można posłuchać całkiem przyjemnej muzyki, która tworzy ciężki klimat szaleństwa i pewnego rodzaju zrezygnowania, pogodzenia się z upadkiem Hannibala. Przecież musi upaść, żeby zostać Anthonym Hopkinsem. Bo Hopkins wstrząsnął. Po drugiej stronie maski nie wstrząsa.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Top! Top!