Jagiellońskie centrum językowe - Wakacyjne kursy językowe
 
Start arrow Styl życia arrow Władcy planet
 
 
Władcy planet Email
Oceny: / 16 KiepskiBardzo dobry 
Autor: Ewa Wolnicka   
04.03.2007.

Rytm ich życia wyznaczają powrót floty, złomowanie i budzik

Ogame: prawie 300 tysięcy internautów zarejestrowanych jest w polskiej wersji gry.
Powody: ciekawość, chęć wypełnienia wolnego czasu, zamiłowanie do gier komputerowych.
Rezultaty: ograniczenie zainteresowań, utrata życia towarzyskiego, czasem uzależnienie.
Ogame to jedna z wielu gier, które są zarówno rozrywką jak i niebezpieczeństwem.

TejeGodzina — ciekawość
Mój nick w grze to Teje (studentka politologii UJ, grała godzinę dziennie): — Nigdy nie pociągały mnie gry strategiczne, ale na Ogame spędziłam dwa miesiące. Początkowo moja obecność na serwerze była sporadyczna i krótkotrwała. Po pewnym czasie zaczęłam jednak bardziej poważnie podchodzić do przecież nierealnych wydarzeń. Pierwszy atak obcej floty wzbudził we mnie ogromne emocje. W kolejne wydarzenia wciągała mnie ciekawość. Któregoś dnia okazało się, że muszę zacząć walczyć, a że z natury jestem pacyfistką, wszystko skończyło się wykasowaniem konta.

Lord Viader6 godzin — przyjemność
Nick Lord Viader (student fizyki, Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, gra 6 godzin na dobę):
— Gram od roku. Za symboliczną opłatę kupiłem konto od kolegi. Czy czuję, że gra mnie wciągnęła? Owszem, ale zachowuję dystans. Mam czas na inne zajęcia i nie zaniedbuję znajomych. Jedno, co mi się w tym nie podoba to koszty. Wprawdzie gra z założenia jest bezpłatna, ale żeby działała optymalnie należy wykupić tzw. konto komandor, które kosztuje 9.91zł miesięcznie. Nie ma wtedy reklam, a cała Ogame chodzi zdecydowanie szybciej.

24 godziny — zależność
Nick Lord Pagon (były student, gra 8-24 godzin na dobę):
— Gram od ponad roku. Wszyscy mi mówią, że się uzależniłem. Lubię grać, mam sporo nowych znajomych. Uważam, że Ogame jest naprawdę ciekawa. Chodzę do pracy, jem codziennie i w miarę się wysypiam. Czasami zarywam nocki, ale żeby być dobrym trzeba liczyć się z takimi rzeczami. Wbrew pozorom nie myślę tylko o Ogame. Z innymi graczami łączy mnie wspólna pasja, ale potrafimy rozmawiać też o innych rzeczach. Pewnie, że czasem rzuciłbym to wszystko, ale zawsze jakoś zostaję i gram dalej. Kiedyś z tym skończę, ale jeszcze nie teraz.
Lord Pagon oczami współlokatorów:
— Praktycznie cały czas siedzi przed komputerem. Jeśli pracuje, to zaraz po przyjściu loguje się na grze. Nawet nie zdejmuje butów. Nigdy nie wyłącza komputera, chyba że musi go zrestartować. I tak siedzi do nocy, a często też w nocy. Je byle kiedy i byle co, z całym zestawem brudnych naczyń dookoła siebie. Śpi z ręką na myszce i głową na klawiaturze. Rytm jego życia wyznaczają powrót floty, złomowanie i budzik. Trudno wyciągnąć go z domu. Jest bardziej nerwowy i niespokojny. Ale co się dziwić człowiekowi, który śpi na raty, średnio po 3 godziny. Ma własny świat i każdego dnia zamyka się w nim coraz bardziej.

Lord Zemsta RolnikMistrz — 10 godzin
Nick Lord Zemsta Rolnik (najlepszy gracz na 16 Uniwersum, gra 8-10 godzin na dobę):
— Sporo czasu spędzam w pracy. Relaksuję się zerkając co jakiś czas na internetową gierkę, m.in. Ogame. Noc to polowanie na nieuważnych graczy. W międzyczasie łapię trochę snu, niestety rzadko i o wiele za mało. Moje podejście do gry to planowanie z zegarkiem, co do sekund i przewidywanie z góry wszelkich możliwych sytuacji. Nie jest tak, że nie śpię, bo gram, tylko gram, bo nie śpię. Życie nas uczyniło tym, kim jesteśmy.

psycholog Ewa BochenekGłos rozsądku (psycholog Ewa Bochenek):
— Uzależnić można się od wszystkiego, także od gier komputerowych. Szukamy w nich towarzystwa i akceptacji. Możemy w końcu być sobą albo stworzyć siebie na nowo. Mamy kontrolę nad wszystkimi działaniami. Czujemy się silni. Granie może być formą oderwania od trudnej rzeczywistości, z którą nie potrafimy sobie poradzić. Im bardziej zatracamy się w wirtualny świat, tym bardziej jesteśmy wyalienowani i przygnębieni. Często przestajemy panować nad emocjami, ale mimo to nie widzimy w tym problemu. Wypieramy myśl, że nie możemy myśleć o czymkolwiek innym. A nie możemy. Gra staje się musem.

 
Język Ogame
  • Uzależniony, złomimy dziś kogoś?
  • Pewnie, dobre złomowanie zawsze jest mile widziane. Może jakiś złomik z dostawą do domu się znajdzie.
  • Puszczę skana do kolesia obok i zostawię kilka Krążków i parę OWików na przynętę. Zrobimy podstawkę i będzie mniej roboty niż z falangą.
  • Ok, ja poszukam na falandze, może ktoś zrobił Fs’a na stacjonuj lub jak ta lama ostatnio na atakuj.
  • Sprawdzę 3 i 6 galę na skanach i co dam radę to na falandze.

Słowniczek
  • Złomować — zniszczyć flotę wroga
  • Skan — szpiegowanie obcej planety za pomocą sond szpiegowskich
  • Krążki — krążowniki
  • OWiki — okręty wojenne
  • Podstawka — wysłanie floty na swoją lub obcą planetę na 3 s przed atakiem wrogiej floty
  • Falanga — zdolność obserwowania ruchu flot z księżyca
  • Fs (fleet save) — wysłanie floty w kosmos na określony czas, gdy nas nie ma przy komputerze
  • Lama — osoba początkująca lub popełniająca banalne błędy w grze
  • Gala — galaktyka

O co chodzi?
Ogame to gra strategiczna typu Massive Multiplayer Online Strategic Game. Toczy się 24 godziny na dobę, także wtedy, gdy gracz nie jest zalogowany, tak więc atak może nastąpić w każdej chwili, nawet kiedy śpimy lub jesteśmy w pracy. Gra podzielona jest na wszechświaty, Uniwersa — polska wersja Ogame posiada ich 48. W każdym może się pomieścić 12 tysięcy graczy. Wszechświat dzieli się na 9 galaktyk, te na 499 układów planetarnych, w których występuje po 15 planet. Każdy gracz może posiadać jedną planetę matkę i maksymalnie 8 kolonii. Głównym zadaniem jest kolonizacja planet, zbieranie i handel surowcami, rozbudowywanie swojego imperium, postęp technologiczny oraz walka i układy z innymi graczami.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
Top! Top!