Choć Anglia to dynamiczny kraj, w którym życie szybko się zmienia, rodowici Wyspiarze mają różne konserwatywne upodobania, które cudzoziemcom skutecznie utrudniają życie. Poniżej znajdziecie kolejne rady, które pomogą przetrwać pobyt w Wielkiej Brytanii.
4. Zagrożenia ruchu lewostronnego, czyli na prawo patrz! Przechodzenie przez ulicę (crossing the street) jest w Anglii bardzo łatwe (easy) i proste (simple), ponieważ nikt się tu nie przejmuje (nobody cares) światłami ulicznymi (abort traffic lights) i nagminne jest przechodzenie na czerwonym. Rada (advice) jest bardzo prosta. Jeszcze przed wyjazdem (before departure) należy wyeliminować odruch patrzenia w lewo, bo w Anglii z tej strony nigdy nic nie nadjeżdża (nothing ever comes from the left). Dla ułatwienia, przez cały czas pobytu należy patrzeć wyłącznie w lewo. W przeciwnym razie (otherwise) bardzo łatwo zakończyć pobyt na wyspie (island) pod kołami pojazdu (vehicle). Jeśli, nie daj Boże (God forbid!), ktoś zechce poruszać się wynajętym samochodem (rented car) z kierownicą (steering wheel) po prawej stronie, należy zaopatrzyć się w środki opatrunkowe (band aid) i duże ilości maści (ointment) na sińce (bruises). Typowe urazy prawej ręki są skutkiem następującej sekwencji zdarzeń: kierowca usiłuje zmienić bieg (gear), co normalny człowiek czyni prawą ręką. Jednak próba sięgnięcia do lewarka (shift stick) kończy się zawsze w Wielkiej Brytanii uderzeniem łokcia w drzwi samochodu i silnym urazem prawej kończyny górnej. Regularne powtarzanie (regular repetition) tej czynności prowadzi zwykle do poważnych obrażeń (serious injuries), aż do całkowitego wyeliminowania prawej ręki kierowcy (driver). 5. Dlaczego warto porzucić samochód
Jednocześnie, na skutek dłuższej jazdy na pierwszym biegu (first gear), niejednokrotnie dochodzi do przegrzania i zatarcia silnika (engine kaput). Pewnym rozwiązaniem (solution) jest poruszanie się wyłącznie po autostradach (motor-ways), gdzie sytuacja jest nieco łatwiejsza (slightly easier). Jednak każdy zjazd do miejscowości, gdzie ulice mają zazwyczaj szerokość ścieżek rowerowych, to czyste igranie z ogniem (playing with fire). Dobrym rozwiązaniem wydawałoby się tutaj zatrzymanie i porzucenie samochodu i dalsza podróż na piechotę (on foot). Nie jest to jednak możliwe, ze względu na wszechobecną żółtą linię (yellow line), która oznacza zakaz zatrzymywania się i postoju (no parking area). Ponieważ parkingi są zwykle bardzo drogie (very expensive), najbardziej sensownym rozwiązaniem wydaje się poruszanie się samochodem wyłącznie od wypożyczalni do wypożyczalni. 6 Po czym poznać bezkolizyjne skrzyżowanie?
Jazda po uroczych (charming) angielskich miasteczkach (towns) ma jeszcze jeden bardzo ciekawy aspekt, czyli bezkolizyjne skrzyżowania, zwane po angielsku roundabouts, czyli rondami. Nie należy ich jednak mylić z rondami w kontynentalnym znaczeniu tego słowa, bowiem brytyjskie roundebout jest rondem nawet wtedy, gdy jego wewnętrzny obszar sprowadza się wyłącznie do małego kółka (circle), a czasem nawet do białej kropki (spot) namalowanej na środku (in the middle) skrzyżowania. Ciekawe jak sprawdza się ten system w przypadku większych opadów śniegu (snow)? Ten problem rozważymy jednak w osobnym artykule poświęconym urokom brytyjskiej zimy. Poradnik dla wyjeżdżających do Wielkiej Brytanii (cz. 1) |