Jagiellońskie centrum językowe - Wakacyjne kursy językowe
 
Start arrow Studia i stypendia arrow Niemcy: Medycyna po niemiecku
 
 
Niemcy: Medycyna po niemiecku Email
Oceny: / 9 KiepskiBardzo dobry 
Autor: Marta Latasiewicz z Berlina   
02.11.2005.
W Berlinie studiuje się wygodnie. Biblioteki są znakomicie wyposażone, sporo materiałów rozdawanych jest na zajęciach i to w ilości wystarczającej do przygotowania się do niektórych egzaminów. Niemcy mają świetne podręczniki, napisane jasno i w przystępny sposób. Niewiele jest takich pozycji w polskich księgarniach.
 
Sposób przekazywania wiedzy medycznej jest o wiele przystępniejszy niż na polskich uczelniach. I nie wynika to tylko z nieco mniejszych wymagań (tak uważam, porównując niektóre z zajęć na UJ), ale przede wszystkim z faktu, że uczą tam rzeczy bardziej praktycznych i przydatnych w przyszłości. Same zajęcia są doskonale przygotowane od strony multimedialnej, a na wykłady przyprowadza się pacjentów kliniki uniwersyteckiej.

Oprócz dydaktyki uczelnia oferuje wiele usług socjalnych, z zakresu szeroko pojętego doradztwa akademickiego, zapewnia opiekę nad dziećmi studentów itp.

Medycyna po niemiecku
Marta Latasiewicz - Wydział Lekarski Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, V rok. Od kwietnia do sierpnia studiowała w berlińskim Charité Universitaetsmedizin w ramach programu Erasmus.
 

Profesor starszym kolegą

Nastawienie kadry uczącej do studentów jest zdecydowanie inne od spotykanego na polskich uczelniach. Wykładowcom autentycznie zależało na tym, żeby za pomocą najprostszych metod czegoś nas nauczyć. Na wykładach w każdej chwili można przerwać profesorowi i zadać najbanalniejsze pytanie, bez obawy narażenia się na śmieszność.

Na ćwiczeniach klinicznych lekarze traktowali nas jak swoich młodszych kolegów, a nie przyszłą konkurencje.

W Berlinie jeśli lekarz od 14 do 16 ma zajęcia ze studentami, to poświęca im ten czas w 100 procentach. Obiektywnie muszę jednak przyznać, że zajęcia z chirurgii oraz z interny o wiele lepiej są zorganizowane w Krakowie. Polscy studenci nie muszą mieć kompleksów, bo z reguły posiadają większą wiedzę od niemieckich rówieśników.

Studia medyczne w Niemczech składają się z trzech części, kończonych pisemnym i ustnym egzaminem państwowym. Pierwszy egzamin składa się po dwóch latach po części przedklinicznej, następny po czwartym roku i wreszcie ostatni na koniec studiów. W sumie trwają one 5 lat, a następnie trzeba zaliczyć tzw. rok praktyczny.


Windsurfing i salsa

Wolny czas wypełniałam zwiedzaniem miasta i okolicy oraz spotkaniami z nowo poznanymi studentami. Organizowaliśmy wspólne wycieczki rowerowe, imprezy, odwiedzaliśmy muzea. Na świetnie wyposażonych uczelnianych obiektach sportowych mogliśmy pograć w siatkówkę lub tenisa, popływać na basenie, nauczyć się windsurfingu lub? salsy.

Często pytają mnie znajomi, jakie perspektywy otrzymania pracy mają w Niemczech absolwenci medycyny. Zdecydowanie większe niż w Polsce, a kryteria rekrutacji do pracy są sprawiedliwsze. Tam przede wszystkim liczą się umiejętności i wiedza.


Charité Universitaetsmedizin Berlin, jedna z największych w Europie klinik uniwersyteckich. Kształci ponad 8000 studentów, w tym ponad 6500 na wydziale medycznym.

www.charite.de


Kasa:

Stypendium: 1390 euro na 5 miesiący. Dofinansowanie od Landu, tzw. Begrüssungsgeld: 100 euro za zameldowanie w Berlinie.


Koszty:

Trzeba się liczyć z wydatkiem 350-500 euro miesięcznie.

Akademik: 180-200 euro, można też znaleźć lokum w bursie za 130.

Bilet miesięczny na metro: 50 euro, semestralny – 180.

Piwo: w pubie w centrum miasta 3-4,5 euro (w barze w akademiku – 1,5).

Najniższe ceny, porównywalne do polskich, tylko w sieci sklepów "Aldi"


Egzaminy:

1. Farmakologia – zdawałam ustnie z innymi studentami Erasmusa. Niemcy mają egzamin pisemny – jest chyba trudniejszy niż w Polsce.

2. Dermatologia – egzamin tylko pisemny, jedynie II termin można zdawać ustnie. Test dość trudny, chociaż na sali panowała "współpraca" między studentami. To fikcja, że tylko w Polsce ściąganie jest normalką.

3. Chirurgia – test do wyboru.

 
« poprzedni artykuł
 
Top! Top!