| |
|
Z pamiętnika studentki
|
Ja. Wakacje. Urlop. Plaża i obsługa 24h na dobę - taki miał być plan. Sesja skończona, wszystkie wpisy w indeksie, więc w pierwszej połowie wakacji pracowałam jak oszalała. Dwa razy więcej zmian, a wszystko po to, by trochę odłożyć i na wymarzone wakacje pojechać. Marzyło mi się Morze Śródziemne - jakaś Tunezja, Turcja, może wyspy?...
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Święta minęły już jakiś czas temu, a jednak jak rodzina podniesie na duchu, tak nie można przestać o tym myśleć. Rodzina moja czy Jego, na tym etapie znajomości nie ma to większego znaczenia. On oczywiście w dyskusje wdawał się nie będzie, a w dyskusje dotyczące, jak to określił, UBRAŃ, to już tym bardziej. Tyle tylko, że to nie o zwykłe ubranie chodziło… |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Przyszła pora na spódniczki, bluzeczki i buciki — wersja czółenka. Przyszła pora na przyciemnione okulary, choć tak naprawdę zamiast cieszyć się pierwszym słońcem, wszystkie chcąc być super, mega, trendy, odgradzamy się od niego. Kupiłam więc okulary, pierwszą w tym sezonie parę czółenek. Założyłam spódniczkę i wybiegłam na miasto. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Jako dziecko byłam świadkiem bardzo, jak mi się wtedy zdawało, niesprawiedliwej i dziwnej sceny. Byłam na wakacjach u dziadków. Babcia jak zwykle rozpoczęła poranek od wykonywania wszelkiego rodzaju prac domowych, poczynając od sprzątania a na zakupach kończąc. Dziadek natomiast w tym czasie… |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Przyjechała do mnie przyjaciółka z Warszawy. Ma trójkę dzieci. Dwie dziewczynki i chłopca. Trudno ogarnąć mi ten nagły hałas, rozgardiasz i — powiedzmy sobie szczerze — huk. Nigdy nie miałam do czynienia z małymi dziećmi, choć jak twierdzi moja znajoma, te jej dzieci wcale nie są takie małe. Najmłodszy bowiem ma 4 latka. Władowali się wszyscy do naszego mini-mieszkanka i zawładnęli nim zupełnie.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
To co wydarzyło się podczas Świąt wymaga głębokiej analizy. Czy coś jest nie tak z moją rodziną? Ojciec dla podparcia swych argumentów dodał mi trzy lata, co oznacza, że mam 27. A jak tylko mama zaczęła, że ona w moim wieku… to ja szybko wyszłam z pokoju. Brat przykleił mi opłatek do talerza, a babcia stwierdziła, że straciła już nadzieje. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Naszym najbliższym sąsiadem, ściana w ścianę, jest bliżej nieznany pan pijak. Pan pijak wychodzi ze swego mieszkania tylko za potrzebą. Za pierwszą potrzebą do toalety, która jest na korytarzu, za drugą potrzebą do najbliższego sklepu monopolowego. Pan pijak nie robi typowych pijackich burd, nie awanturuje się, czasem tylko zaprosi znajomego i tak razem w domowym zaciszu piją. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Po incydencie z nosem dwa dni przeleżałam w łóżku. Bardziej dla lepszego samopoczucia niż z cierpienia prawdziwego. Co fakt, to fakt, nie mogę zbytnio gryźć, bo jak się okazało, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, uszkodzenie nosa spowodowało dość mocny ból podniebienia i zębów. W końcu jednak trzeba było wrócić do ludzi, zresztą miałam umówione spotkanie z promotorem i nijak nie mogłam się z tego wykręcić. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Zaczęło się. Gonitwa po mieszkaniu zawsze kończy się upadkiem na łóżko lub podłogę i dostąpieniem przeze mnie katuszy łaskotania… Wyrywam się, ale On mocno chwycił za stopy i nie zamierza puszczać. Jestem za nim, więc ostatkiem sił wbijam mu „szpile” między żebra i w tym samym momencie padam na łóżko jak kłoda. Czuję tylko, jak krew napływa mi do nosa, a łzy leją mi się po policzkach. Co to było?!
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Zaczyna być tak zimno, że przestaje mi się chcieć. Przewidywania są takie, że pod koniec tygodnia ma padać śnieg, a ja jestem ciepłolubna. Wczoraj, jak tylko usłyszałam te pogodowe zapowiedzi, nałożyłam na siebie dodatkową parę skarpet i otuliłam się kocem. On popatrzył na mnie i po chwili przyszedł z kubkiem gorącej, malinowej herbaty. - Mam coś dla ciebie - powiedział tajemniczo |
|
Czytaj całość…
|
|
| «« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 1 - 10 z 14 |
|
|
|
|
|