 Płyta – niespodzianka. Tak w dwóch słowach można określić solowy album wokalisty Radiohead. Gdy wszyscy czekali na nowe cudo Radiogłowych – następcę wydanego w 2003 roku „Hail to the Thief”, Yorke zaprezentował nam swoje solowe oblicze. Bez szumnych zapowiedzi, w połowie 2006 roku ukazał się „The Eraser”. Pierwszy solowy album głównej postaci, jeżeli nie najważniejszego, to jednego z najważniejszych zespołów lat dziewięćdziesiątych XX wieku i początku XXI stulecia. |
|
Czytaj całość…
|
|
 To najlepszy debiut 2006 roku na polskiej scenie – można przeczytać w tygodniku „Przekrój”. Pięć gwiazdek (na pięć możliwych) od miesięcznika „Machina”. Te oceny nie dotyczą albumu wielkiej gwiazdy światowej muzyki. Chodzi o studenta UJ, który tworzy pod pseudonimem Graftmann. |
|
Czytaj całość…
|
|
 Na płycie jest 10 premierowych piosenek z tekstem i muzyką Andrzeja Sikorowskiego i 5 greckich utworów. Całość melodyjna, przebojowa, literacka z kompozycją tytułową… Seweryna Krajewskiego. — Ta płyta jest efektem rodzinnej współpracy, dowodem tej samej wrażliwości, gustu, patentu na życie. A garść piosenek greckich, która ją dodatkowo zdobi, stanowi hołd dla rodzinnego kraju mojej żony i matki Mai. |
|
Czytaj całość…
|
|
|